Najlepsze spektakle sezonu 2025/26

W sezonie 2025/26 teatry zaskakiwały i zawodziły. Wystawiały premiery świetne, ale też takie, o których najlepiej szybko zapomnieć. W moim subiektywnym podsumowaniu przygotowałem dla Was 15 tegorocznych premier, na które warto zwrócić uwagę.
Sezon 2025/26 zacząłem dość wcześnie, bo już na początku września, a pierwszą premierą, którą obejrzałem było U mnie wszystko w porządku w Teatrze Studio. W tym roku widziałem ponad 40 spektakli, z czego połowa z nich to tegoroczne premiery. Niestety – dynamika mojej pracy czasami zmuszała mnie do nieprzyjścia albo oddania komuś biletów, przez co sporo spektakli mnie ominęło.
Mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe i zadowolicie się przynajmniej 15 spektaklami poniżej, które najbardziej spodobały mi się w tym roku. I na które warto wybrać się w sezonie 2026/27.
Zapraszam na moje podsumowanie premier sezonu 2025/26.
15. Trojanki, Teatr Powszechny, reż. Aleksandra Bielewicz
14. Chłopki, Teatr Współczesny, reż. Sławomir Narloch
13. Nieśmiała Dżokejka, Teatr Studio, reż. Aleksandra Bielewicz
12. Prowadź swój pług przez kości umarłych, Teatr Narodowy w Warszawie, reż. Ewa Platt
11. Strach zżera duszę, Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego, reż. Jędrzej Piaskowski
10. U mnie wszystko w porządku, Teatr Studio, reż. Cezary Tomaszewski

9. Moralność pani Dulskiej,
Teatr Narodowy,
reż. Anna Augustynowicz
Anna Augustynowicz redefiniuje Dulską nie jako rozwrzeszczaną, karykutarulną kobietę, ale zniuansowaną bohaterkę, która jest zależna od innych. Małgorzata Kożuchowska wykonuje świetną pracę, przez co jej Dulska rezonuje w widzu jeszcze na długo po wyjściu ze spektaklu. Wybitnie partnerują jej pozostali aktorzy, a oszczędna scenografia podkreśla rozpad moralny ówczesnego
(a może i dzisiejszego) społeczeństwa.

8. UN-PACKING, Teatr Dramatyczny, reż. Katarzyna Kalwat
W UN-PACKING twórcy mierzą się z polskimi traumami, które zostały schowane głeboko w pudło. Tym razem jednak sięgają po historię wschodniego Podlasia. Tekst napisany przez Mikitę Iłynczyka rozpakowuje je w charakterystyczny dla niego sposób i dotyka tę tematykę nie tylko tragicznymy scenami, ale też tymi rozładującymi napięcie. Do tej pory gdzieś z tyłu głowy mam fragment
z różnymi określeniami smutku w języku białoruskim.

7. Zapętlona, Teatr Polonia,
reż. Krystyna Janda
Zapętlona w Teatrze Polonia to było moje osobiste zaskoczenie tego roku. Krystyna Janda od zawsze jest dla mnie jedną z ważniejszych aktorek, wiec wspaniale było obejrzeć ją w roli, w której zawłaszcza całą scenę i rozbija to, co na niej jest. Robi to w sposób balansujący pomiędzy groteską a tragizmem, żartem a powagą. I na tym opiera się moc tego spektaklu.

6. Europa, Nowy Teatr,
reż. Krzysztof Warlikowski
Któż by pomyślał, że w sezonie 2025/26 obejrzymy dwugodzinny spektakl Warlikowskiego. Europa oparta jest na tekście Wajdiego Mouawada. Spektakl perturbuje, ściska wszystko w żołądku. Dotyka miejsc w psychice, do których nie chcemy, żeby trafiano Świetna gra aktorska, ciekawa scenografia Małgorzaty Szczęśniak i sama tematyka sprawiają, że Europa zostaje w pamięci na długo.

5. Muszenie, Teatr Dramatyczny,
reż. Jagoda Szelc
Jak opowiedzieć o alkoholizmie w rodzinie, żeby nie było to banalne
i brutalne? Remedium na tę kwestię przedstawia Muszenie w Teatrze Dramatycznym. Nie ma tutaj scen z kategorii okropnych, widocznej przemocy, nie ma też banałów. Jest za to historia dziewczynki, już dorosłej, świetnie granej przez Annę Szymaćzyk, do której wszystko wraca w najmniej nieodpowiednim momencie. I niszczy wszystko to, co do tej pory zbudowała.

4. Lisa, Teatr Powszechny,
reż. Wiktor Rubin
Gdzie zaczyna się sprawiedliwość, a kiedy wymierzony wyrok staje się adekwatny do czynu? Na te pytania odpowiadają Wiktor Rubin
i Jolanta Janiczak. W spektaklu śledzimy losy Lisy Montgomery, kobiety, która została skazana na karę śmierci od wielu lat. Jako widz dostajemy wszystkie narzędzia, aby samodzielnie osądzić. Jednak czy na pewno jesteśmy na tyle odważni, aby to zrobić?

3. Pulverkopf, Nowy Teatr,
reż. Katarzyna Kalwat
Monumentalny spektakl Katarzyny Kalwat oparty na powieści Edwarda Pasewicza. Pulverkopf pokazuje jak sprawną i utalentowaną reżyserką jest Kalwat – przenieść na scenę tak długi tekst, żeby nie zanudzić i nie zniechęcić widza do oglądania po pierwszym akcie to naprawdę wybitny wyczyn. Jacek Poniedziałek w roli życia, wybitny Krzysztof Oleksyn i nietuzinkowa scenografia wprowadzają widza
w świat, z którego nie łatwo jest wyjść.

2. Lalka, Teatr Dramatyczny,
reż. Mikita Iłynczyk
Lalka w Dramatycznym rozbija całą legendę powieści Prusa. Traktuje ją jako szkielet, ale nie przenosi dokładnie na scenę i ja ten zabieg sobie bardzo chwalę. Post-Lalka to przede wszystkim spektakl
o widmie wojny, który cały czas nad nami wisi. O tym, że jesteśmy
w epoce rozpadu moralności. A przede wszystkim niezwykle sprawnie poprowadzona historia, która pomimo wielu przemian, nadal rezonuje.

1. Wszyscy jesteśmy Belèn, Teatr Jaracza Olsztyn, reż. Katarzyna Minkowska
Wszyscy jesteśmy Belén ma w sobie wszystko, czego oczekuję od teatru. Porusza problematykę społeczną, jest genialnie poprowadzone, nie zanudza, nie zbacza niepotrzebnie z głównego wątku, daje nadzieję, a przede wszystkim sprawia, że wychodzi się
z teatru z głową pełną przemyśleń. Minkowska stworzyłą spektakl absolutnie genialny.
DISCLAIMER: nie widziałem wszystkich premier w sezonie 2025/26, to subiektywny przegląd tych, które miałem okazję obejrzeć
